Porady
Trzeba więc głębiej zastanowić się nad przyczyną tych nienaturalnych odchyleń od statystyki. Czy możemy być pewni, że za te nieszczęśliwe rozdania możemy obwiniać wyłącznie los? Jeśli to, co nazywamy bad beat’em przytrafia się nam zbyt często, to z pewnością nie jest to wyłącznie kwestia szczęścia. Gdzieś w naszej grze tkwi błąd, więc postarajmy się go odnaleźć.
Problematyczne Asy
Kluczem do wygrywania w Texas Holdem jest ograniczenie do minimum liczby przeciwników, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Niektórzy wychodzą z założenia, że im więcej graczy w puli, tym większa ilość żetonów do wygrania i jest to oczywistą prawdą, aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę, że jednocześnie zmniejsza się szansa na to, że to my te żetony wygramy. Czy pozwalając pięciu przeciwnikom tanim kosztem obejrzeć flop, możemy mieć pretensje do losu, że nasze asy przegrały, bo ktoś trafił dwie pary? Z asami na ręku wiąże się też inny problem. Przed flopem są one świetnym układem i upoważniają do sprawdzenia każdego podbicia, jednak jeśli na flopie nie trafimy seta, pozostają jedynie parą, czyli drugim po najniższym (high card) układem w pokerze. Nadmierna ufność w siłę asów po flopie może się bardzo źle skończyć, a wtedy to już nie będzie bad beat tylko po prostu nierozważny błąd.